Bardzo często w moich wiadomościach przewija się to jedno, kluczowe pytanie: czy mogę nałożyć makijaż zaraz po wyjściu z gabinetu? Doskonale rozumiem, że chcecie od razu wrócić do swoich codziennych obowiązków wyglądając perfekcyjnie, ale w tej kwestii zasada medyczna jest prosta i absolutnie nieubłagana. Jeżeli podczas zabiegu doszło do przerwania ciągłości naskórka – a mam tu na myśli wszelkie nakłucia po mezoterapii czy drobne strupki po laseroterapii – musimy dać skórze czas. Czekamy z malowaniem absolutne minimum 24 godziny, a w idealnym scenariuszu nawet 48 godzin.
Musimy mieć świadomość ryzyka. Pamiętajcie, że nałożenie zwykłego podkładu, zwłaszcza używanym wcześniej, niedomytym pędzlem czy wilgotną gąbką, na te świeże mikro-ranki, to niestety proszenie się o kłopoty. To otwarta droga do infekcji bakteryjnej i niepotrzebnych powikłań, które mogą nie tylko zepsuć efekt estetyczny, ale i wydłużyć leczenie. Skóra w tym stanie jest bezbronna i chłonie wszystko jak gąbka.
Co jednak zrobić w sytuacji awaryjnej, gdy musicie koniecznie wyjść do ludzi i czujecie dyskomfort? Wtedy zrezygnujcie ze swoich drogeryjnych ulubieńców. Wybierzcie specjalistyczne kremy BB z apteki, dedykowane stricte do stosowania po zabiegach medycyny estetycznej – często mają one dodatkowe właściwości antybakteryjne i łagodzące. Inną, w miarę bezpieczną opcją są naturalne, sypkie podkłady mineralne, które są znacznie łagodniejsze dla cery i, co najważniejsze, nie zatykają porów tak jak klasyczne fluidy.
Kluczowa jest też higiena aplikacji – zawsze, ale to zawsze używajcie do tego świeżo zdezynfekowanych pędzli lub po prostu jednorazowych aplikatorów. Wasza skóra potrzebuje teraz przede wszystkim dostępu powietrza, by móc się spokojnie zagoić i zregenerować, a gruba warstwa ciężkiego, silikonowego podkładu skutecznie to uniemożliwia, tworząc nieprzepuszczalną maskę. A Wam zdarzyło się kiedyś złamać tę żelazną zasadę i nałożyć pełny makijaż zbyt wcześnie po wizycie w gabinecie?
Site Admin
Posty: 70
Rejestracja: czw paź 23, 2025 8:16 am