Site Admin
Posty: 70
Rejestracja: czw paź 23, 2025 8:16 am
Tuż przed przerwą świąteczną mam dla Was krótką, ale chyba najważniejszą lekcję bezpieczeństwa. Mam ogromną nadzieję, że nikomu z Was ta wiedza się nie przyda, ale pamiętajcie - świadomość potrafi uratować zdrowie.

Jeśli miałyście zabieg z kwasem hialuronowym, nawet kilka dni temu, i nagle zauważycie u siebie niepokojące objawy, musicie działać. Chodzi o silny, narastający ból w miejscu podania, który wydaje się nieadekwatny do zwykłego ukłucia po igle. Alarmujące jest też nagłe zblednięcie skóry, czyli pojawienie się białej plamy, lub wystąpienie siatki sinych naczyń gdzieś obok miejsca zabiegu, na przykład na czole przy korekcie nosa. Bardzo groźnym sygnałem są również wszelkie zaburzenia widzenia.

To może wskazywać na zator naczyniowy, czyli ucisk lub zatkanie tętnicy kwasem. W takim przypadku liczą się dosłownie godziny, aby nie dopuścić do martwicy skóry. Domowe sposoby, takie jak okłady z ciepła czy masaż, to w tej sytuacji zdecydowanie za mało.

Jedynym skutecznym ratunkiem jest hialuronidaza - enzym, który natychmiast rozpuszcza kwas. Każdy lekarz wykonujący zabieg musi ją mieć w swoim gabinecie. Pamiętajcie jednak, że w święta dostęp do pomocy bywa utrudniony. Dlatego zawsze miejcie zapapisany numer telefonu alarmowego do swojego lekarza. A jeśli nie odbiera - jedźcie natychmiast na SOR, gdzie zazwyczaj dysponują hialuronidazą okulistyczną, lub szukajcie otwartej kliniki całodobowej.
Załączniki:
360_F_179882754_kGEzk4El5c79XhqQyOAfNzPKKROixiZX.jpg
360_F_179882754_kGEzk4El5c79XhqQyOAfNzPKKROixiZX.jpg (65.01 KiB) Przejrzano 9 razy