To jest wątek o granicach etyki i bezpieczeństwa.
W dobie internetu dostęp do "szkoleń" stał się zbyt łatwy. Czy osoba bez wykształcenia medycznego (lekarz, dentysta) powinna wykonywać inwazyjne zabiegi (wstrzykiwanie wypełniaczy, botoksu, nici)?
Nasze stanowisko jest jasne: Zabiegi te wymagają dogłębnej znajomości anatomii i unaczynienia twarzy, a co najważniejsze – umiejętności szybkiej i prawidłowej reakcji w przypadku powikłań. Hialuronidazę (antidotum na zator kwasem) może podać tylko lekarz.
Pamiętajcie, że nie można oszczędzać na bezpieczeństwie. Gdzie rysujecie granicę? Czy kosmetyczka powinna robić peelingi, a lekarz iniekcje?
Site Admin
Posty: 70
Rejestracja: czw paź 23, 2025 8:16 am