Site Admin
Posty: 160
Rejestracja: czw paź 23, 2025 8:16 am
Cześć! Zauważyłyście u siebie nagłe, niepokojące pogorszenie cery, mimo że za oknem panuje zima? To zjawisko może wydawać się nielogiczne, bo zazwyczaj kojarzymy wypryski z letnim potem i upałem. Paradoksalnie jednak zima bardzo sprzyja powstawaniu trądziku, nawet u osób dorosłych, które okres dojrzewania mają już dawno za sobą. Głównym winowajcą jest tutaj drastyczna zmiana warunków otoczenia. Suche, gorące powietrze buchające z kaloryferów błyskawicznie wysusza naskórek, co jest dla naszej skóry sygnałem alarmowym.

Reakcja obronna organizmu jest natychmiastowa – gruczoły łojowe otrzymują impuls, by ratunkowo produkować znacznie więcej gęstego sebum, aby natłuścić przesuszoną powierzchnię. W ten sposób wppadamy w błędne koło przesuszenia i łojotoku, z którego trudno wyjść bez zmiany pielęgnacji. Do tego dochodzi kwestia mechaniczna. Nasze ulubione wełniane czapki i grube szaliki, choć chronią przed zimnem, to niestety idealne siedlisko bakterii. Często zapominamy o ich praniu, a następnie wcieramy te drobnoustroje w rozgrzaną skórę twarzy i brody.

Dlatego mam dla Was ważną radę higieniczną – pierzcie swoje zimowe akcesoria regularnie i koniecznie w wysokiej temperaturze, by pozbyć się niechcianych gości. I co najważniejsze w kwestii kosmetyków – nawilżajcie skórę, zamiast ją drastycznie wysuszać. Panuje błędne przekonanie, że tłustą cerę trzeba matowić. Nic bardziej mylnego. Tłusta cera też potrzebuje wody. Jeśli będziecie ją przesuszać agresywnymi środkami, ona będzie się bronić, produkując jeszcze więcej oleju i krostek. A Wy? Też walczycie z takimi niespodziankami na twarzy tej zimy, czy Wasza cera lubi mróz?
Załączniki:
obraz_2026-01-20_122118901.png
obraz_2026-01-20_122118901.png (205.68 KiB) Przejrzano 1091 razy