Dziś Mikołajki i choć zazwyczaj skupiamy się tu na konkretach medycyny estetycznej, to czasem najlepsze co możemy zrobić dla naszej twarzy to po prostu dać jej spokój i trochę czułego dotyku. Zamiast więc planować kolejny inwazyjny zabieg pomyślcie o prezencie, który jest fundamentem anti-agingu, a nie kosztuje ani grosza, czyli o automasażu twarzy. Regularne masowanie dłońmi, kamieniem Gua Sha czy rollerem to wspaniały sposób na drenaż limfatyczny usuwający poranną opuchliznę oraz rozluźnienie napiętych mięśni, co działa jak naturalny relaksant na lwią zmarszczkę, choć oczywiście trzeba zachować ostrożność przy naczynkach, jeśli sięgacie po bańkę chińską. Taki rytuał poprawia też ukrwienie, dzięki czemu skóra dostaje więcej tlenu i składników odżywczych. Innym genialnym pomysłem na prezent dla samej siebie jest jedwabna poszewka na poduszkę, bo w przeciwieństwie do szorstkiej bawełny nie wchłania ona Waszych drogich kremów nocnych i nie odgniata buzi podczas snu, co jest małą zmianą robiącą ogromną różnicę po latach.
A Wy co znalazłyście dzisiaj w bucie? Pochwalcie się, czy Mikołaj przyniósł coś dla urody, czy może jednak same słodycze!
Site Admin
Posty: 70
Rejestracja: czw paź 23, 2025 8:16 am