Site Admin
Posty: 160
Rejestracja: czw paź 23, 2025 8:16 am
Cześć! Czy wiecie, że zimą skóra naszego ciała potrzebuje zupełnie innego podejścia do złuszczania niż latem? Często skarżycie mi się w gabinecie na tak zwane truskawkowe nogi, czyli medycznie rzecz ujmując – rogowacenie przymieszkowe. To te irytujące, czerwone kropki na udach i ramionach, które niestety drastycznie nasilają się właśnie teraz, gdy temperatury spadają.

Musimy zrozumieć przyczynę tego zjawiska. Zimą nosimy obcisłe jeansy, grube rajstopy i wełniane swetry. Mechaniczne tarcie materiału o skórę w połączeniu z jej zimowym przesuszeniem to wręcz idealny, gotowy przepis na zatkane ujścia mieszków włosowych i stan zapalny. Wtedy zazwyczaj wpadamy na najgorszy możliwy pomysł – chwytamy za ostre szczotki lub szorstkie gąbki, chcąc zetrzeć problem.

Zdecydowanie odradzam Wam takie brutalne traktowanie skóry pumeksem, bo to tylko pogorszy sprawę. Zamiast szorować mechanicznie, sięgnijcie po mądrą chemię. Waszymi najlepszymi przyjaciółmi powinny zostać balsamy z mocznikiem w stężeniu powyżej 10 procent lub te z kwasem mlekowym. One działają inteligentnie – rozpuszczają delikatnie czopy rogowe i wygładzają nierówności bez podrażnień i bólu. A Wy? Walczycie teraz z tą uporczywą gęsią skórką na udach, czy macie na nią sprawdzony sposób?