Cześć dziewczyny. Weekend to idealny moment, żeby w końcu przestać biegać i zająć się tylko sobą. Jeśli planujecie wielką odnowę całego ciała, to porządne złuszczanie powinno być Waszym pierwszym punktem programu. To nie tylko czysta przyjemność i chwila relaksu w wannie, ale przede wszystkim genialne przygotowanie skóry, by mogła w końcu pić Wasze ulubione balsamy i masła.
Sól - dla tych, które lubią konkret
Peeling solny to zawodnik wagi ciężkiej. Działa zdecydowanie mocniej, lekko odkaża i niesamowicie pobudza krążenie, dzięki czemu skóra staje się bardziej sprężysta. Ale uwaga - miejcie na uwadze małe ostrzeżenie. Sól będzie Was niemiłosiernie szczypać, jeśli macie jakiekolwiek drobne ranki, na przykład świeżo po depilacji nóg. Wtedy taka kąpiel może zamienić się w mały koszmar, więc lepiej oszczędźcie sobie tego stresu.
Cukier - słodka regeneracja
Jeśli wolicie coś o wiele łagodniejszego, peeling cukrowy to strzał w dziesiątkę. Cukier nie piecze, a podczas masażu powoli się rozpuszcza, tworząc na skórze cudowny, nawilżający film ochronny. Moja mała rada - jeśli zrobicie go same w domu na bazie dobrego oleju, na przykład kokosowego lub ze słodkich migdałów, to po wyjściu z wody Wasza skóra będzie tak miękka i odżywiona, że nie będziecie już w ogóle potrzebować balsamu. To ogromna oszczędność czasu i niesamowite uczucie gładkości.
A Wy jaki rodzaj peelingu wolicie w swojej łazience? Stawiacie na mocne wygładzenie solą czy raczej na słodkie, cukrowe rozpieszczenie?
Site Admin
Posty: 160
Rejestracja: czw paź 23, 2025 8:16 am